Będąc przejazdem w Rzeszowie obejrzałem dziś moto z drugiego linka. Po obejrzeniu mam mieszane uczucia. Z jednej strony młody rocznik z przyzwoitym przebiegiem i wyposażony w ABS. Ale z drugiej strony jak na taki rocznik i przebieg to moto strasznie zaniedbane. Co prawda ktoś próbował je domyć i doczyścić ale niestety grubo przesadził. No moje oko to moto zostało spryskane agresywną chemią a potem potraktowane myjką pod zbyt dużym ciśnieniem. Efekt - wżery i plamy na elementach metalowych (np. złączki hydrauliki) oraz wyżarty blok silnika w dolnej części (!!!). Moim zdaniem to są szkody nie do naprawienia (no chyba że wymiana na nowe). Kanapa i manetki na kierze noszą oznaki zużycia. Przednia opona do natychmiastowej wymiany, tył jeszcze parę tysięcy zrobi. Napęd w drugiej połowie naciągu, więc zbyt nowy już nie jest. W Polsce wymieniono tarcze sprzęgła, filtry i płyny (to już coś). Owiewek nie ściągałem, ale wygląda, że poważniejszych paciaków nie zaliczył, natomiast jest kilka rysek wskazujących na glebę parkingową. Silnik pracuje cicho i równo, odpala od razu.
Sprzęt jest wersji totalny golas - ma jedynie stelaż pod GIVI ale też jakiś taki mały i podobno większe kufry nie pasują.
Jeśli ktoś szuka sprzęta młodego rocznikiem i z ABS'em i nie przeszkadza mu golas, to ostatecznie może być. Dla tych co zwracają uwagę na estetykę i wyposażenie jest to zbyt droga propozycja.
Szukamy dalej.... 