Witaj,
Ja byłem oglądałem ją początkiem stycznia. Bez urazy ale nie podzielam Twojego entuzjazmu🙁 Ok cena zachęca do kupna, bo pozostawia pewien zapas cash'u na ewentualne doinwestowanie. Mnie udało się nią przejechać i najprawdopodobniej ma (lub miała, bo zwróciłem uwagę gościowi, który ja sprzedawał - a oni tam motongi reperują...) coś z górna półka bo kierownicą trza było skręcać żeby jechać...prosto, zresztą w ogóle cały przedni zawias trza remontować bo syczy jakby oleju tam nie było za wiele. Opony też były do wymiany - tylko nie pamiętam już czy obie. Poza tym jechałem z drugim aku na siedzeniu za moimi plecami bo (gość to pasem przytroczył żebym nie zgubił), bo moto stało na placu pod plandeką od (o ile dobrze pamiętam) końca października, mało tego z pustym jak bęben bakiem ( z butelki dolali mi wachy na jazdę). Wizualnie spoko, ale jakoś do mnie nie mówiła. Poza tym jak przyjechałem to stała już odpalona, więc nie mogłem ocenić jak startuje (akumulator był zasiarczony więc jej nie gasiliśmy). Tyle z moich spostrzeżeń. Ale ja na razie raczej laik w temacie jestem, może bardziej fachowe oko
dostrzegło więcej.
A jeszcze jedno: ściągaliśmy owiewki i bak co by się do aku dostać (aby oszczędzić sobie jazdy z baterią na siedzeniu) i tam raczej wszytko było raczej OK, choć w okolicach przedniej lampy widać jeszcze reszki taśmy klejącej, więc "coś" się na pewno działo. Może ciężko nie leżała - no ale ta półka trochę martwi.
Poza tym zwróć dobrze uwagę na dokumenty, bo gość (taki śmieszny "polski niemiaszek") uparł się że "mam jechać tam gdzie on mi pokazuje, a nie gdzie indziej bo tam może być policja" - w sumie nawet chyba nie sprawdził czy mam kasę ale z ta policją piłował - trochę dziwne w sumie...