W Podkowie Leśnej inspettore catani ( czyli mój brat Maciej) kupował swoja beemkę.
Wszystkie motocykle wyglądały tam bardzo uczciwie, choć ceny sa dośc solidne.
Facet wytłumaczył, że ma układy z kilkoma sieciami dilerskimi we Włoszech i kupuje motocykle, które były przyjęte w rozliczeniach....a że kupuje dużo, to ma jakieś tam, zniżki. Ponoć nie interesują go motocykle bite. Jak dla mnie to trzyma się to kupy.
chociaż podpicowana - wygląda ładnie.
a jaka ma być do sprzedaży....ugnojona?
Jak motocykl ładnie, czysto wygląda, to podpicowany.....jak upierdzielona błotem i olejem, to badziewie 