skolim napisał
(...) czy ktoś przemalowywał cały motocykl? Bo jesli tak to pewnie odpuszczę - tego się bez powodu nie robi.
Na pewno nie bez powodu. Jednym z bardziej istotnych powodów często jest chęć posiadania ładnego (subiektywna ocena), indywidualnego sprzęta. Co kolega kFiatek potwierdził:
ĸFiateĸ napisał
Choć swoją droga cholernie mi się podoba.
Sam się zanoszę już od roku na przemalowanie swojej tedzi (4tx) na biało i zrobię to, szansa pojawia się w tę zimę. I oczywiście nigdy nie przekonam ewentualnych kupców kiedyś tam, że nie był rozbity i poskładany z 3, bo kto rozsądny wydaję całkiem sporo kasy ot dla wizualnego spełnienia i banana na mordzie... Z drugiej strony "ludzie mówią", że nikt rozsądny nie jeździ motocyklem... Przecież nie będę polemizować.
Zakup używki, to zawsze kot w worku i tylko dobry znajomy mechanik pomoże oszacować ile kasy trzeba wsadzić po zakupie danego egzemplarza, a więc czy warto kupić czy nie...
Jedni chcą mieć często podrapany (bo która nie leżała) - ponoć rysy dodają charakteru, oryginalny lakier inni wyróżniać w tłumie. Zakładanie z gruntu wielkiego dzwona nie ma większego sensu... A nawet jak sklejony z trzech... jak dobrze i zadbany, wsiadać i jechać 🙂
A swoją droga, to nie jest to sprzęt jednego kolegi z Zony? Wygląda całkiem podobnie.