TDM ZONE
FORUM => Wyjazdy => Wątek zaczęty przez: Andy w February 01, 2004, 21:08:29
-
Panowie jeździłem!!! :D Dziś zabrałem TDMkę na przejaźdżkę. Zrobiłem, wyobraźcie sobie, aż 15 km :shock: !!!!! :shock: . Tak na powżnie, to tylko baaaardzo ograniczony czas nie pozwolił mi pojeździć dłużej. Było naprawdę przyzwoicie, nawet wiatr wiejący ostatnio na południu nie przeszkadzał, temperatura iście wiosenna :D , asfalt raczej mokry ale bez pośniegowego gówna!!! Wczoraj narty, dzisiaj moto - zajebicho :twisted: Pozdrawiam
-
He He to się nazywa zapaleniec!!!!!!!!!
Ja wczoraj odpaliłem maszynkę ale nie jeździłem, ostatni raz śmigałem w drugiej połowie listopada. Kręciłem rozrusznikiem no i najpierw zagadał jeden garnek, a później drugi i popłynęła muzyczka........
A tak na marginesie , czy któryś z kolegów będzie na oltimerbazarze we Wrocławiu pod koniec lutego?
-
Ja się raczej nie wybiorę bo wcześniej, w dzień zakochanych :wink: jest bazarek w Katowicach. Poza tym po zimowych pracach nad TDMką jestem golutki :lol: Gdyby ktoś widział górny plastik do 3VD to Darek z Carpe pilnie poszukuje. Miejcie oczy otwarte, weźcie telefon...
Moja TDMka też przemówiła najpierw 1 garem i nawet miałem obawy czy 2 zagada ale wkońcu też się odezwał 8) .
-
He he widze ze ślicznotki już brykają, a umnie problem, któregoś pieknego dnia przyszedłem odpalić sprzeta, krece rozrusznik a tu przez chwile nic, puźniej ostry strzał z tłumika aż mi nogawki zaforczały, no i gada najpierw jeden gar (tradycujnie) czekam na odzew na drugi, czekam czekam a tu nic chodzi jeden :( no i niestety trza ptrzeczyścic swieczki i poważniej zabrać się do rzeczy.
wsumie moto stało nie odpalane ponad dwa miechy - miała prawo sie pogniewać :)
-
Kurde, też przez chwilę myślałem, że drugi nie zagada. Dopiero kiedy silnik był już mocno ciepły, odezwał się. No ale Maćku dwa miesiące to przegięcie pały.
-
A u mnie z odpalaniem zero problemu - to pierwszy pozytywny skutek wymiany króćców - maszynka pali na dotyk ( fakt, że po 3 tygodniach, a nie po 2 miechach) co wcześniej nie było takie oczywiste, troszku trzeba było pokręcić po dłuższym postoju. A jeżeli nic się nie zmieni w przyrodzie, to w sobotę pojeżdżę testowo, a od poniedziałku do roboty będę śmigał znowu na dwóch kółkach!
-
No to żeście mnie podkrecili, idę jutro czyścić świeczki,, co by karniaka złapać (asz się boję:)
-
Ja ostatni raz jezdzilem w grudniu to juz troszke czasu mineło :( no ale moze juz w marcu bedzie wiosna :) wroce z nart....... i chetnie wsiadłbym juz na moto :).
A tak na marginesie jesli ktos ma kranik do TDM z 92 to ja sie polecam moj cieknie.
-
A tak na marginesie jesli ktos ma kranik do TDM z 92 to ja sie polecam moj cieknie.
ha, Twój też? podczas ostatniego przepalania maszyny też coś podobnego u mnie się pojawiło...
pzdr
bb
-
Chcąc podsumować dzisiejszą przejażdżkę mogę tylko powiedzieć "10 w skali boforta..." oraz "przechyły, ach przechyły..." oraz od siebie : "sam wiatr jest lepszy niż wiatr i deszcz w twarz" :?
-
jestem na bierząco :wink:
-
Ale wam zazdroszcze. moja mała stoi w warsztacie, zresztą obok kozy Marcina. Wygląda na to, że jeszcze trochę sobie postoi.
Tymczasem jeżdżący motogoście tylko mnie doprowadzaja do pascji - bo ja póki co nie mogę.....
-
He he ja też jestem po przejażdżce, no co tu dużo klikać, było bombowo szczególnie po tak długiej przerwie. ( To jak przelot na marsa ) to sie naprawde czuje kiedy użebrowanie silnika błuszczy w słąnću, ziemia drzy w takt poruszających sie w góre i wdół tłoków w uszach brzmi basoby bulgot :twisted: i wkraczamy w świat odkryć w nieznane :) :) ...........
Chyba się troche rozmażyłem :? :P :oops: to tymczasem.
-
A niech mnie... Maciek uruchomił wreszcie swój stary skuter. MMMMMMMMM, rasowy bulgot... :lol:
-
o boże! choppera zapodał...rasowy bulgot, błyszczące żeberka.....napięte lsniącym chromem rury wydechowe kusiły swą czarną czeluścią motocykliste dewianta........... . :D
licha
p.s nie jestem złosliwy ..to w ramach tesknoty za weekendem....